Poduszki w różnych kształtach do przyczepy kempingowej.

Szary pokrowiec na poduszki do kampera lub przyczepy kempingowej.

Poduszki w różnych kształtach do przyczepy kempingowej.

Teraz pewnie się zastanawiacie po co komuś takie dziwne kształty poduszek. Wyglądają co najmniej dziwnie. Wiem, wiem, że tytuł zdradza wszystko. Te nasze kochane przyczepy kempingowe i kampery to bardzo przemyślane oraz doskonale zaprojektowane miejsca dla miłośników turystyki. Jest tam wszywko dokładnie w każdym detalu dopracowane i zagospodarowane każde miejsce a często pojedynczy element spełnia wielofunkcyjną rolę. Warto się uczyć od takich mistrzów projektowania zastosować u siebie niektóre genialne rozwiązania. Rozwiązania rozwiązaniami ale niestety czas robi swoje i pozostawia swoje zęby na niektórych elementach wyposażenia a szczególnie tych często używanych. Dlatego wszystko ładnie pięknie ale co jakiś czas trzeba wymienić niektóre elementy tych zmyślnie opracowanych puzzli bo ulegają zużyciu. Tym razem musiałam stanąć na wysokości zadania i zmierzyć się z inżynierią geometryczną i bryłkami wielokątnymi jakie projektanci tego kampera stworzyli. Po otrzymaniu wypełnienia czyli oryginalnej części w postaci gąbki. Pozostało pomierzyć i wykonać wykrój. Nie wiem czy nie prościej czasem uszyć suknię wieczorową lub sylwestrową niżeli taki wynalazek do kampera. W zasadzie i tu muszę się szczerze przyznać iż elipsy, załamania, kąty i otwory jakie trzeba było precyzyjnie wykonać sprawiły iż moja wyobraźnia przestrzenna musiała pracować na podwyższonych obrotach. Jak by było jeszcze tego mało to niektóre elementy musiały mieć rzep i pasować do siebie lub do pozostałych elementów znajdujących się w kamperze. Po prostu istna jazda bez trzymanki podczas krojenia oraz szycia. Myślicie, że to pewnie wszystko otóż nie, bo każdy wygibas znaczy się – poduszka, miał jeszcze zamek błyskawiczny aby umożliwić w przyszłości bezproblemowe zdjęcie pokrowca i oddanie go do czyszczenia lub prania. Jeśli ktoś ma ochotę to podlecem czasem dla sportu ekstremalnego podjąć się takiego wyzwania i rozciągnąć swoje szare komórki przy tak oryginalnym zleceniu. Nie wiem czy w połowie pracy nad takim zleceniem nie było by krzyku – ratuj się kto może. Muszę przyznać iż takie oryginalne zlecenie jest dość wymagające ale dzięki takim zleceniom mogę ćwiczyć swoją wyobraźnie przestrzenną oraz zdolności manualne. Dlatego co nas nie zabije to na pewno wzmocni.

Krój i fason opracowany i uszyty przez Studio Szycia Elżbieta Drobik na specjalne zamówienie.

Zapraszam do oglądania kilku zdjęć na temat wyżej opisywanych poduszek kamerowych w mojej galerii. Kliknij tu.



Loading...